Wpisy z tagiem ‘Kuba’

Kuba -- ludzie, styl życia i otoczenie

Kuba — ludzie, styl życia i otoczenie

By Madamka | Kuba 2015

Mieszkam już długo w Guanabo, ledwie 25 km od Hawany. Przyglądam się temu zrujnowanemu miasteczku i ludziom, mieszance ras czarnych i białych, z których wyszła fajna, kawowa średnia. Rysy mają łagodne, z apetycznymi ustami, zgrabnymi nosami, z oczami brązowymi i zębami białymi po murzyńsku. Mają […]

Południowe wybrzeże Kuby

Południowe wybrzeże Kuby

By Madamka | Kuba 2015

Do Cienfuegos droga prowadzi w pobliżu morza, chwilami zbliża się do niego, chwilami zagłębia w ląd. Szara wstążka łagodnymi łukami przecina zielony kożuch gęstej roślinności pokrywającej wzgórza. Domów tu niewiele, z rzadka skromne chałupki podobne kształtem do naszych altanek ogrodowych, nie ma miasteczek, nie można […]

Moja vida dulce w Guanabo

Moja vida dulce w Guanabo

By Madamka | Kuba 2015

Es paan! Es panadeeroo! — jękliwie rozległo się w ulicy, jak każdego ranka. Spędzam je w bujaku, sącząc kawę, czekając na dzień, czytając. Po chwili rośnie z oddali głos sprzedawcy cebuli, potem przechodzi handlarz miotłami, przejeżdża wózek warzywny, każdy głośno oznajmia, z czym przybywa, pomaga […]

Varadero mniej niż zero

Varadero mniej niż zero

By Madamka | Kuba 2015

–Muszę pojechać do Varadero!–postanowiłam. To tylko 100 kilometrów na wschód od stolicy, a kurort sławny, wiele polskich biur podróży wysyła tam swoich klientów, więc skoro mam niedaleko, to zobaczę te plaże i hotele. I rano po wypiciu kawy, co jest moim zwyczajem bez względu na […]

Trynidad czyli uroczy nastrój prowincji

Trynidad czyli uroczy nastrój prowincji

By Madamka | Kuba 2015

Kuba jest jak Polska z wczesnych lat sześćdziesiątych. Jest biedna, zwłaszcza w miastach, najgorzej w Hawanie, gdzie są całe dzielnice zrujnowanych budynków. Ale gdy się zajrzy przez okno – a okien się tu nie zasłania, drzwi nie zamyka – widać, że ludzie tworzą sobie strefę […]

Pierwsze dni w Hawanie

Pierwsze dni w Hawanie

By Madamka | Kuba 2015

–Soy fidelista! Jestem fidelistą! Nie marksistą, nie komunistą, wierzę w Fidela! — deklaruje Jorge, w którego rozległym mieszkaniu (920 ! metrów kwadratowych otrzymanych od Fidela za wspólną walkę) w centrum starej Hawany pijemy kawę z maciupeńkich filiżanek. Moim nieudolnym hiszpańskim wypytuję go o życie. — […]